Według moich doświadczeń dobrze wykonany wypad z ugiętych kolan wcale nie jest zbyt "pionowy". Badałem również postawę wyjściową sprintera, jako, że jest sportowa postawa najbardziej nastawiona na przyspieszenie do przodu. Według Marca Steybe, współczesna postawa szermiercza wygląda następująco: "Ręce prostopadle do ziemii, noga wykroczna i zakroczna odpowiednio pod kątem 90 i 120 stopni do ciała", co jest bliskie 110-130 stopniom we współczesnej szermierce floretem, tudzież do postawy zilustrowanej na rycinach z traktatu Jacoba Sutora. Możliwe, że więcej "szybkiej" siły jest w postawie z prostymi nogami, a czasem lepiej bardzo szybko pokonać 20 cm, niż tylko szybko 50. Nie sądze, aby rację miał mój trener kendo, twierdząc, że postawa wyprostowana jest najlepsza, ale stosuję ją przynajmniej kiedy ćwiczę kendo. Ostateczne zdanie na ten temat wyrobię sobie kiedy zdobędę większe doświadczenie w walce w postawie wysokiej. Nie mniej jednak, jest mi dużo łatwiej teraz uwierzyć , że ilustrator traktatu DiGrassiego pokazywał dokładnie to, co DiGrassi rozumiał jako poprawną postawę w rapierze, i gdy fechtuję rapierem staram się przyjmować bardziej wprostowaną pozycję niź wcześniej.
Poruszanie się
Klipy video ilustrujące wszystkie omówione niżej techniki znajdują się na stronie Ricka, di'Grasse Rapier Fencing Manual, Video Version
Wypad nogą zakroczną, pass - stopa zakroczna przechodzi przed stopę wykroczną, jak w chodzeniu. Jeżeli wykona się szybko, przypomina rzut we współczesnej szermierce. Trafienie powinno zajść dokładnie w momencie, kiedy stopa dotyka podłogi. Jeżeli wykonany bardzo szybko przypomina rzut we współczesnej szermierce.
Wypad nogą wykroczną (wypad nowoczesny), lunge - przesunięcie ciała i stopy wykrocznej przez wyprostowanie nogi zakrocznej.
Półwykrok, half-pace o stopa zakroczna przesuwa z pozycji "rapierowej" do pozycji "tenisowej", bądź jest to zwykły współczesny szermierczy krok dostawny
Wycofanie - ruch do tyłu, pass, lub half-pace.
Slip - ukośny ruch do tyłu, pass, half-pace
Wkroczenie, thwart, - ukośny ruch w przód, najczęściej jako unik
Trawers, traverse, - ruch w bok
Półobrót, demi volte - ruch w bok, lub ukośnie, przekręcenie ciała przez odsunięcie w tył stopy wykrocznej.
Obrót, volte, - jak wyżej, ruch jednak o 180 stopni.
Ćwiczenie: Powyższe ruchy powinno się ćwiczyć jako uniki, bez broni, unikając prostych pass przeciwnika. Praca stóp powinna być trenowana regularnie.
Kiedy zbliżasz się do przeciwnika przyjmij następującą postawę: brzuch wciągnięty, plecy proste, głowa wysoko, kolana lekko ugięte.
Poza kilkoma wyjątkami, wszystkie ruchy w bliskości przeciwnika muszą być sprężyste i silne. Do chodzenia używasz tylko tyle siły, by przesunąć punkt ciężkości - resztę załatwia grawitacja. Szermierczy wypad lub krok powinien być wykonany całą dostępną siłą - jak we współczesnej szermierce, kiedy przy wypadzie całe przyspieszenie ciału nadaje energiczny wyprost nogi zakrocznej, tak samo kiedy chcesz uniknąć pchnięcia swego przeciwnika wykonując slip musisz ruszyć z tą samą siłą, wykorzystując tą samą zasadę ruchu.
Pamiętaj, że najważniejsze jest przesunięcie do bezpiecznej strefy twojego obszaru trafienia (głowy i torsu) a nie stopy wykrocznej. Podkreślam to, gdyż w powtarzalnych ćwiczeniach często wykonuje się taneczne ruchy - najpierw stopa, delikatnie, potem zaś ciało. Tak nie powinno być! Kiedy wykonujesz slip by uniknąć ataku, robisz to nagle, zwarcie, nie ostrzegając przeciwnika w którą stronę się przemieścisz. Nie znaczy to jednakże, że praca stóp w szermierce jest głupia, czy niepotrzebna - doświadczony szermierz wykonuje wszystkie ruchy z taneczną delikatnością, przynajmniej dla obserwatora.
Menzura jest dosyć płynnym pojęciem - świetny, wysportowany szermierz, jest w stanie zaatakować w mgnieniu oka z wielkiej odległości.
W strefie czerwonej można łatwo zaatakować wypadem, w żółtej wykonując pass, w białej wykonując krok i pass. Granica strefy żółtej jest menzurą dla rapiera, ale każda nieuwaga w strefie białej może spowodować natychmiastową klęskę. Ilustracja prezentuje menzurę dla typowego szermierza średniego wzrostu - fechmistrz wysokiego wzrostu może dodać do 0,5 metra do strefy czerwonej, metr do strefy żółtej i 1,5 metra do strefy białej.
Zauważ, że gdy wchodzisz zupełnie blisko swojego przeciwnika, przemieszczasz się ze strefy wysokiego zagrożenia do strefy bezpieczniejszej - parę stóp bliżej, i większym zagrożeniem jest cios koszem lub głowicą rapiera, niż sztychem. Strefa za zakrocznym ramieniem jest bezpieczna od każdego ciosu, za wyjątkiem cięcia z łokcia. Sensem wielu wtargnięć za plecy lub bok twojego przeciwnika jest znalezienie się w tej strefie, gdzie będzie się psychologicznie bardziej gotowym by uderzyć. Niektórych pass nie powinieneś kończyć, kiedy się nie powiodą (gdyż zatrzymujesz się w strefie największego zagrożenia), lecz dokończyć je biegiem, jak rzut w nowoczesnej szermierce.
Niestety przeciwnik wyższy wzrostem jest w pozycji bezpiecznej, kiedy ty znajdujesz się w jego menzurze - w tej strefie, kiedy przeciwnik zagraża tobie, a ty nie zagrażasz jemu nie powinieneś się znajdować - każdy twój atak powinien ją zdecydowanie przekraczać, a powrót wynosić cię poza nią.
Pchnięcie, stocatta.
Zadając pchnięcie prostujesz zupełnie ramię, bark i biceps rozluźnione, uchwyt mocny, lecz nie zbyt ciasny.
Zasadniczo, nowicjusz zawsze NAJPIERW powinien prostować ramię, potem dopiero pracą stóp przenosić pchnięcie, tam gdzie należy. Pozwala to skutecznie uniknąć trafienia obopólnego.
Pchnij, sekunda pauzy, pass.
Po paru tygodniach zdyscyplinowanego treningu redukuje się długość pauzy, aż w końcu przestaje ona istnieć - atak wtedy staje się płynny, a ramię jest w porę wyciągnięte.
Cięcie.
Cięcie rapierem nie wygląda jak cięcie w nowoczesnej szermierce szablą, w której tnie się wyprostowując ramię i używając palców. Albo raczej taki typ cięcia stosuje się jako scramacioni - szybkie i nagłe cięcie w twarz. Każde inne cięcie musi mieć siłę ciosu kijem bejsbolowym. Jest to trudne, zwłaszcza w przypadku późnego rapiera, z połowy XVII wieku, który nie ma wystarczającej masy. Aby dobrze wyprowadzić cięcie ramiona, barki i stopy muszą współpracować w jednym potężnym ruchu, nie inaczej niż cios kijem bejsbolowym. Drugim sposobem jest moulanie, młyniec, gdzie prostując ramię wykonujemy ruch nadgarstkiem, który powoduje, że sztych rapiera zatacza łuk, nabierając odpowiedniego pędu do cięcia.
Di Grassi uważa, że rapier po prostu nie jest bronią sieczną, doradza więc, podobnie jak wszyscy ówcześni fechmistrze, niestosowanie cięcia poza specjalnymi sprzyjającymi warunkami.
---design: Studio Manufaktura---