---Strona główna--- ---Artykuły--- ---Nasze treningi--- ---Sztuka--- ---Coś o nas--- ---Ciekawe linki---

Trening szermierki rapierem

zdjęcia: Szczepan & Krzyś, tekst: Szczepan

Trening

Poniższe dotyczy zamierzchłej przeszłości. Od 2003 roku nie trenujemy w ogóle. (dopisek ad. 2007).

Staramy się trenować 1-2 razy w tygodniu, po 2-2,5 godziny. Nie zawsze jesteśmy w stanie utrzymać porządaną częstotliwość i regularność treningów - w czasie wakacji zawsze trenujemy częściej niż w czasie semestru. Najrzadziej trenujemy, co oczywiste, w czasie sesji. Najczęściej spotykamy się na ogrodzie Krzysia Waniczka (w dziale Zdjęcia z naszych treningów można zobaczyć jak to mniej więcej wygląda. Z początku mieliśmy wątpliwości co do podłoża - jest to trawnik, dosyć nierówny, z małymi krzaczkami, dziurami które zaciekle kopie Adi, jamnik Krzysia. Wydawało nam się, że trening na takim podłożu może być trudny - i rzeczywiście jest, ale w zasadzie, przecież fechtunek rapierem to nie nowoczesna szermierka na sali gimnastycznej - takie podłoże ma spore znaczenie taktyczne, trzeba unikać dziur, można spychać przeciwnika w krzaki, czego na sali gimnastycznej przeprowadizć się nie da, a przecież jest jak najbardziej naturalne dla bojowej szermierki. W zimne lub deszczowe dni ćwiczymy w baraku, który ma tą zaletę, że nie wieje w nim i nie kapie na łeb, oraz posiada twardą i róną betonową podłogę. Jego wadą jest dosyć niski sufit i sporo pyłu.

Ważna jest sprawa bezpieczeństwa podczas treningu. Chociaż staramy się fechtować w sposób jak najbardziej historyczny, mimo wszystko nie mamy się ochoty pozabijać. Pomaga nam w tym technika, w postaci Sebastiana Waniczka, zwanego Młodym, którego autorstwa jest koncepcja, projekt i wykonanie gałki na ostrzu rapiera. Używamy zwykłych masek szermierczych (dość starych, rosyjskiej produkcji).

Używamy broni, będącej dosyć wierną repliką broni z początków XVII wieku (mają jedna wadę - mianowicie za długie rękojeści). Nasze rapiery to broń stosunkowo ciężka, co powoduje, że nasz fechtunek przypomina nieco bardziej szermierkę z drugiej połowy XVI wieku, niż z pierwszych lat wieku XVII. Jako, że nie zdarzyło nam się jeszcze chcieć się pozabijać, nasze rapiery są tępe i mają zabezpieczony sztych, co akurat jest jak najbardziej "historyczne" - w XVII wieku ćwiczono właśnie taką bronią, co widać na zamieszczonym fragmencie ryciny(ze stron HACA).

Technologia produkcji gałki na sztych rapiera, pomysł, projekt i wykonanie Sebastyjon Waniczek

Nasze gałki na sztych sprawdziły się w praktyce. Używamy ich już rok, zadaliśmy i otrzymali mnóstwo pchnięć (nawet takich, po któych trafionego podrzucało do góry tak, że nakrywał się nogami) i nigdy żadna nie tylko nie zawiodła, ale nie zsunęła się, nie spadła, NIC. Możemy z czystym sercem polecić ich stosowanie.

Do zrobienia gałki potrzebne jest co następuje: rapier :-), podłużny pasek twardej i grubej gumy (takiej z taśmociągu, z wtopioną tkaniną, ale inna też pewnie może być), kawałek grubej, 5mm blachy, długości około 4 cm, szerokości 1 cm, wygięty w kształt litery U, drut stalowy, drut miedzianny (może być tylko stalowy - ale miedziannym łatwiej się operuje), kawałek gumy z dętki, taśma izolacyjna. Najlepsza jest taka, któej nie ma na obrazku - gruba, szeroka srebrna wytrzymała taśma.



Na sztych rapiera nakładamy najpierw kawałek gumy dętkowej, następnie u-kształtną blachę. Guma wewnątrz zabezpiecza sztych rapiera przed zniszczeniem.



Całość mocujemy taśmą izolacyjną.



Nakładamy gumowy pasek.



Za pomocą komibinerek skręcamy drut stalowy (musi być twardy - to na nim głównie polega odporność gałki), nieco poniżej końca u-kształtnej blaszki.



Zakładamy obręcze z drutu miedziannego, jako dodatkowe zabezpieczenie.



Okręcamy całość mocno taśmą izolacyjną, kilkoma warstwami, w kilku kierunkach. Gotowe.



Inne sprawy - lewaki, rękawice, etc.



Posiadamy również dwa lewaki, pomysł, projekt i wykonanie nie kto inny, ale sam Sebastyjon Waniczek. Funkcjonalnie są bliskie lewakom hiszpańskim z lat 40 XVII wieku. Dokładny opis ich konstrukcji, z przepisem "zrób to sam" zostanie być może zamieszczony później, jeżeli sam Mistrz zeche go napisać, gdyż mi zdecydowanie brakuje kompetencji. Wiem jedynie, że składają się między innymi z tostera.


Jako zabezpieczenia używamy rękawic spawalniczych, skórzannych, grubych. Sprawdzają się. Ja (Szczepan) noszę czarne rękawice lotnicze, z drugiej wojny światowej, japońskie - z mankietami po łokcie. Świetnie zdają egzamin.


---design: Studio Manufaktura---