---Strona główna--- ---Artykuły--- ---Nasze treningi--- ---Sztuka--- ---Coś o nas--- ---Ciekawe linki---

Malarstwo.




Diego Velazquez, "Poddanie Bredy", albo "Las Lanzas"

Kliknij, żeby powiększyć

25 maja 1625 Holendrzy pod wodzą Justyna de Nassau poddali się Hiszpanom, dowodzonym przez genueńczyka Ambrogio de Spinolę. Holendrzy są tutaj pokonani - wyraża to pokorny ukłon Justyna de Nassau - lecz tematem tego obrazu nei jest konkretne historyczne wydarzenie, ani nie przedstawia on klęski - tematem tego obrazu jest rycerskość. De Spinola nie upokarza swego przeciwnika - wytwornym, braterskim gestem nie pozwala na jego poniżenie - obaj, zwycięzca i zwyciężony są braćmi w rycerskiej godności - porażka i zwycięstwo nie zmieniają tak fundamentalnej zasady, jaką jest ich osobista godność. W naszych czasach, kiedy pokonany musi być fizycznie, a przedewszystkim duchowo unicestwiony - rzecz nie do pomyślenia.


El Greco, "Święty Marcin i żebrak."

Kliknij, żeby powiększyć

Święty Marcin, w rzeczywistości rzymski legionista, na obrazie El Greka przybrał postać młodego szlachcica w pysznej, renesansowej zbroi - przepych jego stroju drastycznie kontrastuje z ubóstwem żebraka - ubranego jedynie w biodrową przepaskę. Św. Marcin rapierem odcina połę bogatego płaszcza i okrywa nim biedaka. Podobnie jak w "Poddaniu Bredy", mamy tutaj apoteozę i wykładnię rycerskości - św. Marcin nie odrzuca zbroi i rapiera, by przyłączyć się do żebraka - gest użycia narzędzia do zadawania śmierci w jak najbardziej zbożnym celu jest tutaj symboliczny. Przychodzi do głowy dewiza Godfryda de Boullion - "Bóg tak chce".


Diego Velasquez, "Książe de Olivares"

Kliknij, żeby powiększyć

Konny portret księcia de Olivares. Książe przedstawiony jest tutaj jako wojskowy - w ręku dzieży regiment - króką laskę z drewna, insygnium pułkownika. Proszę zwrócić uwagę na broń, jaką nosi przy boku: mimo typowej, rapierowej rękojeści z koszem, nie jest to rapier - świadczy o tym szerokość pochwy i nie wielka długość. Mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem mieczowego ostrza, oprawionego w rapierowy kosz - czasem zwany mieczorapierem. W polskiej terminologii jest niestety zaliczany do rapierów, co jest przyczną wielu nieporozumień.


El Greco, "Szlachcic z ręką na piersi"

Kliknij, żeby powiększyć

Na tym portrecie anonimowego szlachicia (być może jest to autoportret samego El Greka) cała uwaga widza skupia się na trzech elementach: twarzy, dłoni i rękojeści rapiera. Tajemniczy gest złączonych środkowych palców powtarza się często u Velasqueza, ale to nie tajemnica skłoniła mnie do umieszczenia tutaj tego obrazu. Nie był to również fakt występowania tutaj rękojeści rapiera - skłoniło mnie do tego przykuwające uwagę spojrzenie sportretowanego tutaj szlachicica.



Michelangelo Caravaggio, Powołanie św. Mateusza.

Kliknij, żeby powiększyć

Caravaggio wywołał tym obrazem skandal - przyszły ewangelista siedzi w spelunie, w rzymskiej dzielnicy Trastevere, pośród szulerów. Od Chrystusa bije światłość, jednak jej źródło nie znajduje się w samej Jego postaci, lecz za nią, poza obrazem. A teraz czas zachować się jak barbarzyńca (zawsze się tak czuję, kiedy patrzę na dzieło sztuki jak na dokument, fotografię sprzed czterystu lat) - otóż, mamy tutaj świetną scenę rodzajową obrazującą środowisko, które po rapier sięgało nader chętnie. Szuler na pierwszym planie, obrócony do widza plecami przy boku nosi wąski i długi włoski rapier, o prostej rękojeści - można się domyślać, po szerokości pochwy, że głownia jest wąska, przeznaczona do pchnięcia, być może wyposażona w żebro.





---design: Studio Manufaktura---