---Strona główna--- ---Artykuły--- ---Nasze treningi--- ---Sztuka--- ---Coś o nas--- ---Ciekawe linki---

Jaworzynka, Beskid Śląski, 150m od granicy z Czechami.




Kliknij, aby powiększyć

Piękny wypad Maćka (jasne spodnie) i paniczna obrona Marka, naszego przyjaciela z Warszawy, któy na tym zdjęciu pierwszy raz w życiu trzyma rapier w ręku.



Kliknij, aby powiększyć

Krzyś tnie na głowę, ja paruję koszem, coś na kształt szablowej zasłony piątej. Jestem w trakcie robienia pass - zaraz zrobię pchnięcie na brzuch z górnej linii. To nie był sparring - w trakcie walki z powodów oczywistych nie atakujemy głowy.



Kliknij, aby powiększyć

Krzyś atakuje ładnym wypadem (no, mógłby być trochę dalszy i niższy, a noga zakroczna powinna być wyprostowana), ja bronię się w zupełnie idiotyczny sposób, panicznie podrywając rapier z pozycji dolnej do czegoś przypominającego szablową zasłonę drugą, co w takiej sytuacji jest zupełnym absurdem. Ech, te braki w technice...



Kliknij, aby powiększyć

Pokazuję Markowi, jak zrobić daleki wypad. Marek bada ułożenie dłoni :-). Maciek się przygląda. W roli przeciwwagi w ręku trzymam dwie butelki zimnego, wybornego czeskiego piwa :-). Te butelki tłumaczą chyba fakt, że zrobiłem ten wypad w sposób skrajnie niewłaściwy, prawda? :-))





---design: Studio Manufaktura---